Jak wykorzystać język angielski w pracy i swobodnie komunikować się w środowisku biznesowym? O tym właśnie jest ten artykuł.
Jak przejąć głos, nie przerywając?
Jeden z największych problemów podczas spotkań biznesowych w języku obcym to timing. Podczas każdej rozmowy w rodzimym języku wyczuwamy niemal instynktownie, kiedy możemy wejść z komentarzem. Zdarza się, że w rozmowie w języku obcym ta intuicja jeszcze nie zawsze zadziała. Wtedy albo wtrącamy swoje zdanie za wcześnie, albo czekamy tak długo, że temat odpływa.
Angielski w pracy ma sprawdzone zwroty, które pomagają wejść do rozmowy naturalnie, bez poczucia, że się komuś przerywa, np.:
• If I could just add something here...
• Building on what you said…
• albo po prostu: I'd like to come back to that point.
To zdania-sygnały, które native speakerzy czytają natychmiast i które dają ci przestrzeń, zanim skończysz myśl.
Warto też znać zwrot: Can I jump in? - krótkie, bezpośrednie i całkowicie akceptowalne nawet w formalnym kontekście. Brytyjczycy i Amerykanie używają tego nagminnie, gdy chcą coś wtrącić do dyskusji.
Jak się nie zgadzać i wyjść z tego cało?
W angielskim środowisku biznesowym jest kilka zwrotów, które pomagają wyrazić sprzeciw w sposób, który rozmowę posuwa do przodu, zamiast ją blokować.
I see your point, but I think…, albo I'd look at it slightly differently - to nie jest dyplomatyczne owijanie w bawełnę, tylko sposób na to, żeby wątpliwości faktycznie dotarły do rozmówcy, nie wywołując przy tym reakcji defensywnej.
Kiedy chcesz zwrócić uwagę na poważniejsze zastrzeżenia, powiedz: I have some concerns about this approach. To zatrzymuje rozmowę i daje przestrzeń - sygnalizuje, że masz coś ważnego do powiedzenia.
Prezentowanie pomysłów na spotkaniu biznesowym - struktura budowy wypowiedzi
Angielski na spotkaniach biznesowych lubi klarowność. Nie chodzi o prostotę myśli, ale o przejrzystość struktury. Jeśli zabierasz głos z jakimś pomysłem albo propozycją, warto zacząć od tzw. signposting, czyli zapowiedzi tego, co masz zamiar powiedzieć.
I'd like to raise three points, albo: Let me give you a quick overview and then we can discuss the details - to zdania, które porządkują dotychczasowy przebieg rozmowy i dają chwilę na złapanie oddechu przed właściwą wypowiedzią. Taka zapowiedź to norma. Dzięki niej na meetingu w pracy poczujesz się pewniej, nawet jeśli trema da Ci się we znaki.
Przy zamykaniu swojej wypowiedzi przydają się zdania, które mówią słuchaczom: to wszystko ode mnie, wasza kolej:
• So, to summarize…
• My point is essentially…
Pytania, które pokazują, że słuchasz
Aktywny udział w spotkaniu to nie tylko mówienie. To też zadawanie pytań, które pokazują, że naprawdę śledzisz wątek, a nie tylko czekasz na swoją kolej.
Could you elaborate on that?, albo What would that look like in practice? - jeśli rzucisz takim pytaniem, rozmówca poczuje się zobowiązany do rozwinięcia tematu i do większego zaangażowania w dyskusję.
Przed parafrazą czyjegoś pomysłu zdanie: So if I understand correctly… to jeden z najprostszych sposobów na pokazanie, że słuchasz uważnie. I jednocześnie sposób na upewnienie się, że dobrze zrozumiałeś.
Czasem warto też zapytać wprost o kontekst i jednocześnie wykazać zainteresowanie tematem:
Jak zbudować pewność siebie w rozmowie po angielsku na spotkaniu biznesowym?
Możesz słuchać anglojęzycznych spotkań na YouTube, oglądać seriale, np. o tematyce prawniczej, czy czytać artykuły branżowe po angielsku. Dzięki temu wzbogacasz swoje biznesowe słownictwo i ćwiczysz rozumienie ze słuchu. Ale jest jedna rzecz, której w ten sposób nie da się szlifować: reagowania na żywo, gdy ktoś patrzy i czeka na odpowiedź.
Tu pojawia się wartość grupowego kursu angielskiego online. Regularne spotkania z innymi osobami, które mają podobny poziom i podobne cele zawodowe, to świetne środowisko do ćwiczenia właśnie takich momentów, jak np. przejęcie głosu, dyskusja, prezentacja pomysłu.
Pewność siebie w języku nie bierze się z teorii - bierze się z powtórzeń w warunkach, które trochę przypominają prawdziwe. A im wcześniej zaczniesz testować własne umiejętności prowadzenia rozmów w pracy w języku angielskim, tym mniej zaskoczeń na pierwszym prawdziwym meetingu.